„Zostanę projektantem wnętrz, to wolny, prestiżowy zawód, w którym się dużo zarabia”
Być może właśnie od tej myśli zaczęły się Twoje studia. A może przyszła później, kiedy urządzałaś pierwsze mieszkanie i pomyślałaś, że chcesz robić to zawodowo.
Dziś potrafisz projektować. Znasz programy, masz dobry warsztat i tworzysz wnętrza, z których jesteś dumna.
Tylko że sama umiejętność projektowania nie wystarczy, żeby zbudować dochodowy biznes.
Na rynku wiele projektantek ma podobną ofertę, więc klient często porównuje portfolio, zakres i cenę.
A kiedy już wybierze właśnie Ciebie, zaczyna się projekt, który potrafi ciągnąć się tygodniami albo miesiącami.
Wszystko jest prawie ustalone, a wieczorem dostajesz zdjęcie z Pinteresta: „A może jednak zrobimy tak?” Potem jeszcze jeden wariant kuchni. Inne płytki. Kolejna zmiana czegoś, co wcześniej było zaakceptowane.
Projekt zajmuje więcej czasu, niż zakładała wycena, a kiedy wreszcie go zamykasz, trzeba zacząć szukać następnego klienta. Znowu sprzedać usługę. Znowu zacząć od początku.
Możesz więc mieć dużo pracy i nadal nie wiedzieć, ile zarobisz za dwa miesiące.







